Pierwsze dni

Następnego dnia, po przyjeździe do Tarnopola udałam się z rodzicami zapłacić za studia. Pierwszy raz mogłam poczuć się jak milionerka. Przesadziłam trochę, milionerką nie byłam, ale i tak byłam bogata ;) Sprawa wyglądała tak, że pojechaliśmy na bazar, wysiedliśmy z samochodu i zaprowadzono nas prowadzi do większego samochodu. W środku siedział mężczyzna, a wokół samochodu chodziła kobieta i jakby rozgląda się nie wiadomo za czym, może za klientami albo stała na czatach?  Dostajemy plecenie, że tu i teraz mamy dać kasę. Koleś w aucie nam wymieni. Pierwsze co myślę to: Serio? A gdzie kantor? Pokwitowanie? - Tam na pewno nie. No cóż, wymieniamy, musimy uwierzyć na słowo, bo tylu banknotów nie było czasu ani miejsca gdzie liczyć, ale zapewniam Was, że pieniędzy było ile miało być. Ciekawe dla mnie doświadczenie, po wejściu do auta pomyślałam: Okej, jakoś sobie trzeba radzić. Podoba mi się i chcę zobaczyć więcej. ;)






O, a to wieczór pełen niespodzianek i zabawy w fasolki Harrego Pottera. 
Wchodzisz czy wychodzisz z Matrixa?





Zdjęcie z inauguracji. Trochę się z Magdą pogubiłyśmy, ale przynajmniej mamy ładne zdjęcie :)






Jak jazda na rolkach to tylko wzdłuż jeziora, niestety nie można gdzie indziej, bo bym tego nie przeżyła. Stan dróg pozostawia wiele do życzenia, a o ścieżkach rowerowych można pomarzyć. Na szczęście po jednej stronie jeziora jest deptak, obok park i nawet siłownia na powietrzu, ogólnie przyjemnie. Dość nowe miejsce, bo wybudowano to na Euro 2012, ale cały czas coś się tam dzieje. 





To zdjęcie zrobiłam drugiego dnia zajęć, czyli w poniedziałek 4 września. Budynek dość daleko od naszego mieszkania, ok. 35 minut drogi pieszo, więc bierzemy zawsze rano taksówkę jak mamy pierwszą parę tam, a jak późniejszą, to często chodzimy z Kingą pieszo, ale nie wiem jak to będzie zimą. Na pierwszym planie stoi taksówka LADA-najbardziej popularny samochód na Ukrainie. Dlaczego? Dlatego, że jest dość tania (choć i tak droga dla Ukraińców), prawie każdy potrafi ją naprawić, a mechanik zna ją na pamięć i części można łatwo dostać. Mi osobiści się podobają te samochody, czuć klimat jak się nią jedzie. Jestem też wielką fanką maluchów, więc może to taki maluch na Ukrainie? ;) Jeśli natrafi się na zadbaną i czyściutką to bajka, właśnie ostatnio taką jechałam. 





Komentarze