Moja pierwsza anatomia i spotkanie z Majorową

Profesor Kyrychok spotkałam w czwartek, dzień przed rozpoczęciem roku akademickiego, czyli 31.08.2017r. Marysia, koleżanka Kingi oprowadziła nas po wydziale anatomii i histologii i to właśnie wtedy na pierwszym piętrze spotkałyśmy jakąś kobietę, która mówi do nas łamanym angielskim. Ledwo co rozumiałam, ale potakiwałam lekko przerażona, że może ona o coś pyta a ja palę głupa. Na szczęście mówiła coś o szkielecie, który wlekła i nie mogła przenieść przez próg, w końcu poprosiła Kingę o pomoc. Myślę sobie: kurde sprzątaczki mówią tu po angielsku? Wow. Po czym okazuje się, że to profesor od anatomii i jutro mamy z nią zajęcia. Musielibyście zobaczyć moją minę i zdziwienie :D Aż sama się z siebie śmiałam. 


Pamiętam, że pierwszych zajęć z anatomii w ogóle nie zrozumiałam, ale uwierzcie mi, że próbowałam. Zanotowałam co nieco i zaliczyłam tą godzinę, ale profesor mówiła tak niewyraźnie i niezrozumiale dla mnie, albo jedno i drugie, że poprosiłam Kingę o wyjaśnienie ;) Teraz natomiast bez problemu rozumiem co prof. Kyrychok mówi, to kwestia przyzwyczajenia do jej wymowy. Dla przykładu dopiero po tygodniu zrozumiałam co znaczy: SRUZE ------------> through that. Ewidentnie mają tu problem z wymawianiem "th", które wymawiają "s"/"z". Inny przykłąd to" sird ----> third.







Widok z dziekanatu na park i kościół.





W drodze do domu z Doroshenka 7 




Co jest nie tak z tą czaszką? Taką właśnie dostaliśmy do nauki na ćwiczeniach.


Komentarze