Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Pierwsze dni

Obraz
Następnego dnia, po przyjeździe do Tarnopola udałam się z rodzicami zapłacić za studia. Pierwszy raz mogłam poczuć się jak milionerka. Przesadziłam trochę, milionerką nie byłam, ale i tak byłam bogata ;) Sprawa wyglądała tak, że pojechaliśmy na bazar, wysiedliśmy z samochodu i zaprowadzono nas prowadzi do większego samochodu. W środku siedział mężczyzna, a wokół samochodu chodziła kobieta i jakby rozgląda się nie wiadomo za czym, może za klientami albo stała na czatach?  Dostajemy plecenie, że tu i teraz mamy dać kasę. Koleś w aucie nam wymieni. Pierwsze co myślę to: Serio? A gdzie kantor? Pokwitowanie? - Tam na pewno nie. No cóż, wymieniamy, musimy uwierzyć na słowo, bo tylu banknotów nie było czasu ani miejsca gdzie liczyć, ale zapewniam Was, że pieniędzy było ile miało być. Ciekawe dla mnie doświadczenie, po wejściu do auta pomyślałam: Okej, jakoś sobie trzeba radzić. Podoba mi się i chcę zobaczyć więcej. ;) O, a to wieczór pełen niespodzianek i zabawy w fasolki Ha...

Czemu nie?

              Od początku przyjazdu na Ukrainę zastanawiałam się jak właściwie przekazać moje pierwsze wrażenia, przygody i ogólnie opowiedzieć jakie jest tu studenckie życie. O blogu myślałam od początku września, założyłam go pod koniec miesiąca, a wpis piszę 19 października, po tym jak tata Kingi powiedział, że powinnyśmy zapisywać sytuacje jakie nas tu spotykają gdy odbierał Kingę z lotniska. 2 lub 3 dni później dowiedziałam się, że mój brat założył stronę na facebooku- towpaesienimiesci <----- zapraszam :) A! no i w między czasie Dominik również założył swoją stronę, więc czemu ja nie? Gdy byłam w podstawówce również miałam bloga-fotobloga, pewnie każdy z z Was to kojarzy, bo dużo osób go miało, żałuję, ale usunęłam wszystkie wpisy, a byłoby z czego się pośmiać i powspominać :p                Chociaż teraz jest mnóstwo blogów i każdy nazywa się blogerem, to nie zauważyłam (albo słabo szukałam) bloga stu...